Nie od dziś wiadomo, że prezent może cieszyć, ale jednocześnie być bardzo uciążliwy. Ania Guzik nareszcie przesiadła się do czerwioniutkiego porsche, ale, jak sama mówi, nie obyło się bez stresu.
Dosyć długo trwało załatwianie formalności związanych z samochodem, głównie z powodu braku czasu. Mam dużo pracy w serialu i teatrze. Poza tym ciągle jestem w ruchu, między Warszawą, Bielskiem i Katowicami - mówi Ania “Super Expressowi”. - Ale wreszcie samochód odebrałam i muszę przyznać, że jeździ się wspaniale.
Wspaniale to może nie do końca. Warunki pogodowe zdecydowanie nie sprzyjają jeździe kabrioletem z niskim zawieszeniem.
To nowy samochód, inne gabaryty, niskie zawieszenie i tak dalej. Poza tym od czasu, gdy mam to porsche, pogoda nie sprzyja jeździe z odkrytym dachem. Ale robi się coraz cieplej, więc może już niedługo uda mi się złożyć dach?
Może TVN powinien pomyśleć o bardziej praktycznej nagrodzie, która będzie bardziej pasowała do warunków panujących w naszym kraju. Może jakaś terenówka albo w ogóle przerzucić się na sprzęt AGD i RTV?
za: plotek.pl
Aniu jestes najfajnieszą twarzą na ekranie:)) powinnaś zostań prezydentem co do auta, mogę zostać Twoim prywatnym kierowcą- może wtedy poczujesz sie w tym aucie lepiej:)pozdrawiam